BLOG

Gaz 69 na tle toru bobslejowego w Sarajewie

Bałkany Pełnym Gazem odcinek 7/30 „Sarajewo olimpijskie”

 

Symbolicznym celem naszej bałkańskiej eksploracji było zdobycie naklejki z wizerunkiem Vučka.  Kim jest jegomość pamiętają zapewne osoby starszej daty, które śledziły przebieg Zimowych Igrzysk Olimpijskich w 1984 roku.  Vučko to sympatyczny wilk, który stał się maskotką imprezy. Zaskarbił sobie sympatię kibiców z całego świata, informując ich kto jest organizatorem zimowej olimpiady:

 

 

Na potrzeby imprezy Jugosławia przeznaczyła ogromne środki. Większość infrastruktury wymagała budowy od podstaw. Duża część obiektów została wzniesiona w czynie społecznym, z pieniędzy ofiarowanych przez mieszkańców Sarajewa. Co ciekawe, wszystkie plany zostały zrealizowane przed czasem. Niestety w wyniku wojny, większość zaplecza popadła w ruinę. Nie oznacza to jednak, że nic nie zostało.

Zdecydowanie najbardziej spektakularnym obiektem jest tor na wzgórzu Trebević. Przyjęło się go określać mianem bobslejowego, jednak jest to także tor saneczkarski.  Nie ulega jednak wątpliwości, że obiekt budowany był z myślą o sportach zimowych. Życie bywa jednak przewrotne i po kilku latach świetności Serbowie zmienili go w stanowisko artyleryjskie. Ze szczytu prowadzony był intensywny ostrzał Sarajewa. Po wojnie wydawało się, że sportowcy już nigdy nie wrócą na Trebević. Liczne ubytki na trasie, grabież podstawowej infrastruktury oraz siły natury zamieniły tor w bezużyteczną betonową rynnę.

Wraz z upływem czasu, miejscem zainteresowali się graficiarze, a tor zaczął przypominać mur warszawskiego Toru Służewiec. Oddolne inicjatywy pasjonatów przywróciły przejezdność, a szukający adrenaliny chłopcy pojawili się na trasie z rowerami i saneczkami w wydaniu letnim (na kółkach). Być może brzmi to śmiesznie, jednak przy 130km/h uśmieszek gdzieś zanika…

 

 

Zabawne jest jednak to, że obiekt typowo zimowy odżywa w lecie i przyciąga do Sarajewa turystów z całego świata. W ostatnich dniach odbyło się też huczne otwarcie kolejki linowej na Trebević, co dodatkowo wzmocni atrakcyjność miejsca. Kto wie, być może doczekamy się kolejnej olimpiady w Sarajewie. Już w przyszłym roku stolica Bośni i Hercegowiny będzie gospodarzem EYOF czyli imprezy, której celem jest promowanie sportów olimpijskich wśród młodzieży.

Sarajewo na mapie:

Galeria zdjęć z naszego wyjazdu (foto: Olga Papacz):

W poprzednim odcinku:

Bałkany pełnym Gazem odcinek 6/30 „Bałkańskie szutry”

W następnym odcinku:

Bałkany Pełnym Gazem odcinek 8/30 „Sarajewo oblężone”

 

 

Post a comment