BLOG

Festiwal Gucza - młodzi serbscy trębacze

Bałkany Pełnym Gazem – Odcinek 2/30 „Guča Sabor Trubaca”

Festiwal w Guczy to najbardziej rozpoznawalna impreza masowa w Serbii. Co roku, w połowie sierpnia, mała górska wioska zamienia się w pole bitwy. Naprzeciw siebie stają najlepsze orkiestry dęte z całych Bałkanów. Pojedynkują się na ulicach, w ogródkach piwnych, restauracjach, na okolicznych polach namiotowych, w rzece i na basenie. Wszystko to ku uciesze miłośników muzyki, którzy w imię nieskrępowanej, spontanicznej zabawy, rozstrzygają pojedynki wrzucając papierowe dinary do wybranej złotej trąby.

Każdy dzień rozpoczyna się od wybuchu dynamitu i około południa miasto budzi się do życia. Osoby korzystające z kempingu uciekają z namiotów, ponieważ żar leje się z nieba. Miłośnicy zabawy „do rana” ustawiają się przy grillach, aby nadrobić zaległości żywieniowe. Jednak najlepszą opcją jest skorzystanie z basenu, który oferuje orzeźwienie i jest to prawdopodobnie jedyne miejsce pozwalajcie przetrwać ciężki dzień. Prawdziwa zabawa zaczyna się około godziny 18, kiedy wszyscy wychodzą na ulice. Kawiarnie, bary i restauracje zapchane są po brzegi. Na uliczkach tłumy szaleją w rytm pojedynkujących się orkiestr. Najwięcej dzieje się zawsze pod Pomnikiem Trębacza, który jest dosłownie rozchwytywany. Za punkt honoru należy postawić sobie wejście na jego szczyt 🙂

Na imprezie co roku przelewają się ogromne ilości piwa Jeleń i tradycyjnej serbskiej Rakii. Uczestnicy Festiwalu zjadają niezliczoną ilość jagnięciny, kapusty gotowanej w glinianych garnkach, plaskawic, i innych wykwintnych przysmaków grillowych, których nie wymienię, gdyż ciężko się odmieniają. Wegetarianie, weganie i abstynenci muszą zadowolić się muzyką 🙂

Pewien Serb opowiedział nam anegdotę o trzech marynarzach, którzy twierdzili że dadzą radę pić Rakiję na kieliszki, a nie jak Serbowie – łyczkami. Jeden z nich niespodziewanie zasnął na ciągniku i został wywieziony za miasto przez właściciela, drugi obudził się na stole roboczym w piekarni, a trzeciego policja znalazła na środku lądowiska dla śmigłowców. Jedynie czwarty zachował umiar i spędził noc przy ognisku, w otoczeniu uroczych serbskich dziewcząt.

Guca jest jak pudełko czekoladek – nigdy nie wiesz co Ci się trafi 🙂

 

Lokalizacja festiwalu:

 

Gucza w naszym wydaniu:

 

 

W następnym odcinku: 

 

Bałkany Pełnym Gazem – Odcinek 3/30 „Chorwackie Winnice”

 

W poprzednim odcinku:

 

Bałkany Pełnym Gazem – Odcinek 1/30 „Drinska Regata”

 

 

 

TAGS > , , , , , , , , ,

Post a comment