BLOG

Drinska Regata - tratwy pod mostem Bajina Basta

Bałkany Pełnym Gazem – Odcinek 1/30 „Drinska Regata”

Prawdopodobnie najbardziej pojechany festiwal, jaki miałem okazję odwiedzić. Minimum organizacji, maksimum świetnej zabawy. Coś jak wyścigi na byle czym, ale bez komercyjnej otoczki, ograniczeń, no i w wodzie 🙂

Założenie jest proste: każda załoga ma za zadanie spłynąć rzeką Driną od zapory, aż do miejscowości Rogacica. Jak i czym, to już jest sprawa indywidualna. Rozmach tej imprezy jest ciężki do opisania. W 2006 roku zwodowano ponad 1000 obiektów pływających. Większość z nich to pontony i tratwy. Nie zabrakło jednak pływających samochodów, grilli i serbskich orkiestr dętych.

Z uwagi na ograniczone możliwości ładunkowe naszego Accorda, do budowy „tratwy” wykorzystaliśmy dętki od ciągnika. Dorzuciliśmy prowizoryczny maszt, flagę i od razu zyskaliśmy mnóstwo znajomych. Serbowie kochają Polaków! Proces integracji pogłębił Jacek, który posiada nieopisany dar zjednywania sobie ludzkich serc 🙂 Marek pełnił rolę kapitana, a Jola wspierała nas foto-logistycznie.

Drinska Regata odbywa się pod koniec lipca i trwa łącznie cztery dni. Pierwszego dnia odbywają się eliminacje do Festiwalu Gucza (opiszemy go w kolejnym odcinku), drugiego dnia rywalizują miłośnicy gotowania zupy rybnej, a sam spływ odbywa się dnia czwartego. Wieczorami można się pobawić na licznych koncertach.

Dzień trzeci natomiast zarezerwowany jest dla totalnych hardcorowców: 

 

 

Orientacyjna trasa spływu:

 

Galeria zdjęć z naszego wyjazdu:

 

 

W następnym odcinku:

 

Bałkany Pełnym Gazem – Odcinek 2/30 „Guča Sabor Trubaca”

TAGS > , , , , , , ,

Post a comment